Co określamy kredytem hipotecznym?

Od razu zaznaczę, że to co powiem może się okazać bardzo zaskakujące. Mowa jednak o całkowitej prawdzie a prawda ma to do siebie, że się z nią nie dyskutuje. Prawda to zawsze jest prawda. Można powiedzieć, że wyznaję taką zasadę od dawna i nie przypominam sobie sytuacji, abym się na niej zawiódł. Wydaje mi się, że to całkiem sporo znaczy. Jak się pewnie domyślacie, chodzi o kredyt hipoteczny. Moim zdaniem ludzie nie wiedzą czym jest kredyt pod hipotekę a mimo to się na niego decydują. Takie podejście jest według mnie niczym innym jak po prostu skrajną głupotą, nieodpowiedzialnością czy czymś w tym stylu. Mam nadzieję, że to podejście będzie zanikać a ja chcę pomóc w tym zanikaniu. Jeżeli chodzi o bardziej konkretne informacje, wszystko za chwilę stanie się całkowicie jasne. Nie po to piszę tekst, aby mieć przed czytelnikiem tajemnice. Kredyt pod hipotekę jest udzielany wtedy, gdy klient potrzebuje finansowania budowy (może być też remont) lub konieczny jest zakup nieruchomości. Kredyt ma charakter długoterminowy. Spłata kredytu zostaje zabezpieczona hipoteką. Można powiedzieć, że wszystko znajduje się w nazwie, w końcu chodzi o kredyt hipoteczny. Jeżeli weźmiemy pod uwagę znaczenie prawne to będziemy mogli powiedzieć o ograniczonym prawie rzeczowym na nieruchomości.
Inne przedstawienie sytuacji
Zdaje sobie sprawę, że to co dotychczas powiedziałem może być dla wielu z Państwa niezbyt jasne. W związku z tym przygotowałem coś w rodzaju alternatywnej definicji. Mam nadzieję, że przynajmniej jedna z definicji będzie całkowicie zrozumiała. W końcu nie piszę tekstu dla siebie, tekst jest pisany dla czytelników, tylko i wyłącznie dla czytelników. kredyt pod hipotekę interesował nas ze względu na nieruchomość. Po pewnym czasie decydujemy się na sprzedaż nieruchomości. Czy ta sytuacja wpływa jakoś na bank? Ta sytuacja nie ma najmniejszego wpływu na bank, jest to związane z tym, że bank rości swoje prawa wobec właściciela nieruchomości (czyli osoby, które zdecydowała się na jej zakup mimo obciążenia hipoteką). Wszystko jasne?